prawem i lwem

Co można, a czego nie można?

Wobec niektórych należałoby wszcząć procedurę odebrania stopnia naukowego doktora, za sprzeniewierzenie się ślubowaniu, które każdy złożyć przecież musiał. A mowa w nim m.in. o prawdzie i godności.

Dla chcącego nic trudnego, jak pokazuje rzeczywistość. Niech się specjaliści od prawa administracyjnego wypowiedzą. Może wznowienie postępowania? Nie znam się na procedurze administracyjnej, która zapewne powinna mieć tu zastosowanie. No ale można by pominąć wszelkie procedury, po prostu Rektor wstaje i ogłasza: Temu to a takiemu odbieram nadany stopień, uchwałę Rady Wydziału unieważniam, etc. etc. .......... (każdy niech wpisze co chce. I co można zrobić takiemu Rektorowi? Uwolnił przecież Radę Wydziału i społeczność akademicką od podejmowania trudnej decyzji i prowadzenia postępowania, które zawsze byłoby przez kogoś krytykowane!

Wobec niektórych można by zastosować odebranie stopnia naukowego jeszcze przed wszczęciem przewodu doktorskiego. Tak na wszelki wypadek!