prawem i lwem

Prawo

Ekshumacja ofiar (wyjęcie zwłok z grobu) katastrofy w Smoleńsku

Czy Prokurator może podjąć decyzję o ekshumacji bez oglądania się na stanowisko rodziny i bliskich zmarłego? Może. Czy lekarz może pobrać narządy do przeszczepu bez zgody rodziny i bliskich zmarłego? Może, ale najczęściej, co do zasady, nie robi tego. Choć nie musi, to stara się uzyskać akceptację rodziny. Czasami szanując wolę bliskich i rodziny zmarłego lekarz rezygnuje z ratowania zdrowia i życia innego człowieka. A.D. 2016 w Polsce Prokurator tego nie robi, nie rezygnuje z ekshumacji by uszanować dobra i uczucia innych ludzi. Zwykłych ludzi.  Prokurator czuje się Bogiem, z nadania Kodeksu Postępowania Karnego (formalnie), a merytorycznie czując i wiedząc, że ma za sobą zdecydowaną wolę polityczną centralnego ośrodka dyspozycji politycznej w kraju. Nie widzi sensu i możliwości sprzeciwu wobec tej woli politycznej, bo przecież jeżeli nie on, to zrobią to inni. Łamańce RPO by uzasadnić prawną możliwość zaskarżenia decyzji prokuratora budzą szacunek dla niezależności i uczciwości, jednak nie pozostawiają wątpliwości, że de lege lata jest to niedopuszczalne. Ale czy tak powinno być? Czy jest to przepis zgodny z Konstytucją? Na te pytania odpowiedzi może być wiele, ale ja wybieram jedną: przepis art. 210 k.p.k., wykluczający zaskarżenie postanowienia prokuratora o ekshumacji zwłok jest z Konstytucją RP niezgodny (m.in. z zasadą wolności, konieczności i proporcjonalności - art. 31 Konstytucji)  i powinien być zmieniony. Praktyka ostatnich miesięcy pokazała, że zmiana przepisów Kodeksu Postępowania Karnego możliwa jest w ciągu kilku dni, kilku godzin faktycznie. Więc to nie tak, że na zaskarżenie decyzji zgodnie z prawem nie przysługuje zażalenie, że są uzasadnione podstawy do ekshumacji prawie wszystkich ofiar, brak jest po prostu woli by tak zrobić, by na to pozwolić. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w kraju formalnie demokratycznym, uzależnione jest to od woli jednego tylko człowieka. Formalnie więc w demokracji, a realnie w monarchii i to nie oświeconej ale absolutnej, a być może w dyktaturze żyjemy - niestety specjalistą od ustrojów nie jestem. Rozwiązań zapewniających realizację procesowego dążenia do prawdy materialnej jest wiele. Są rodziny, które tej ekshumacji się domagają wręcz, więc nawet gdy niekonieczna niech się  w tych przypadkach odbędzie. Czy to nie wystarczy by zweryfikować wersję kryminalistyczną o zamachu, wybuchu, niedopełnienia obowiązków, etc. Pewien jestem, że wystarczy. Pewny jest też prokurator, ale tego nie powie, do tego się nie przyzna. Może się boi, może jest cyniczny, może jest głupi? To co da się ustalić po 10 czy 20 badaniach zwłok, nie zmieni się po przebadaniu kolejnych dziesięciu, a nawet dwudziestu. Trudno jest być prokuratorem, trudno jest być porządnym człowiekiem. Prokuratorem być nie zamierzam, porządnym człowiekiem staram się być i wolę łzę uronić niźli inni mieliby przeze mnie zapłakać.